króliki-choroby uszu
Nikt nie zapala lampy, żeby ją schować pod korcem, lecz stawia na ...

Temat: Pytanko o Western blotting


natomiast jesli mozesz podac tytul i
autora tego podrecznika to chetnie przejrze.


Proponuje obejrzec oba ponizsze:

Ed Harlow - Antibodies - a laboratory manual rozdz. 1-15 - wspaniala ksiazka,
szczegolnie na poczatku zabawy z przeciwcialami.

R. Hampton i wsp. - Serological Methods for detection and identification ofviral
and bacterial plant pathogens - a laboratory manual - tez dobra rzecz. Tu jest
kilka przepisow na sprzeganie IgG z innym bialkiem. Nie polecam metody
skrwawiania krolika opisanej w tym podreczniku. Autor zaleca smarowanie uszu
krolika ksylenem. Z pewnoscia zwieksza to ukrwienie ale kosztem bolu i choroby.
Ja mam krolika od 5 lat, uzyskuje rocznie ponad 100 ml surowicy o wysokim
mianie. Dobrze nacieram mu uszko i przecinam sama zyle skalpelem bez zadnych
innych zabiegow. Naciece jest male i szybko sie goi.
Woody

Krzysztof Treder
Plant Breed. & Accl. Inst.
Bdg 3
76-009 Bonin near Koszalin
Poland

phone: 0048 094 3423031
fax    : 0048 094 3427028
e-mail: iz@man.koszalin.pl
_________________________________________


Źródło: topranking.pl/1815/pytanko,o,western,blotting.php


Temat: Zapalenie ucha.
Bylam u okolo 10 laryngologow.
Specjalistwo dosc wysokiej klasy.
Nie robie tak, ze lece tylko do podrzednego pediatry, nawet ze wzgledu an stan mojego dzieck ai jego inne choroby i nie spiesze sie z operacja, czy zabiegiem dziecka, uwazajac te procedury jako ostatecznosc. Nie traktuje mojego dziecka jako krolik doswiadczalny.
Staram sie rowniez stosowac profilaktyke, a nie dowalac antybiotyki.

Wiadomo jednak, ze KAZDE dziecko jest inne.
Na forum mozna przeczytac milion rad dotyczacych leczenia roznych dolegliwosci - kazda lepsza od drugiej, a wiele jest takich, ze szkodza dzieciom, o czym wielokrotnie mialam okazje si eprzekonac lezac w szpitaluy. Matki potem placza i blagaja lekarzy o pomoc.
Moje dziekco ma przerost trzeciego migdalka, przez ten przerost ma plyn w uszach. Efektem tego jest rowniez wada wymowy i niedosluch.
Nie da sie tego wyleczyc chocby i tysiacem jajek gotowanych na miekko, twardo, czy jajecznicami.

Wiec za takie sposoby bardzo dziekuje. Bo co innego jest gdy dziecko zachoruje na zapalenie ucha z powodow oczywistych typu niezalozenie czapki, a co innego gdy ma wade predysponujaca do zapalen ucha.

Tyle w temacie i gusla to nie to forum, naprawde.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,63777415,63777415,Zapalenie_ucha_.html


Temat: Króliczek miniaturka
O królisiach można pogadać na forum www.forum.kroliki.com/, dostaniesz
tam od króliczych fanatyków fachową odpowiedź na każde pytanie :)))
Też mam królisię - lizuśną i przytulaśną bardzo. I chyba tylko dzięki temu
forum żyje i ma się świetnie, bo kiedy była malutka, w nieświadomości
zbagatelizowalam objawy choroby. Forumowicze poradzili, dali namiary na lekarzy
specjalizujących sie w królikach. Więc dobrze że pytasz jak postepować z Tusią,
króliki miniaturki są bardzo delikatnymi zwierzątkami, szczególnie wrażliwy
mają układ pokarmowy i wiele przedwczesnych i gwałtownych przenosin za tęczowy
most jest spowodowanych takimi właśnie dolegliwościami...
A co do gorących uszu: pies chłodzi się wywalonym językiem, a królisie uszkami.
Jeśli gorące, to znaczy że futrzak oddaje nimi nadmiar ciepła :)))

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,525,13160093,13160093,Kroliczek_miniaturka.html


Temat: Choroba królika
Choroba królika
Skoro już trafiłam na to forum, to może ktoś tutaj mnie w końcu oświeci.

Miałam kiedyś króliczka. Zachorował.

Objawami tej choroby było: odchylanie głowy do tyłu, tak jakby ktoś niewidzialny łapał królika za uszy i ciągnął do tyłu. TO wyglądało jak skurcz, spazm. Następnie następował atak - rzucało królikiem na wszystkie strony, oczy wywracały mu się do góry białkami. Potem atak ustepował i królik siedział smutny w kącie.

Nie pomogły żadne leki. Któregoś razu tak zaczęło go rzucać, że z jednego końca pokoju przeniosło go na drugi po drodze tłukąc nim o meble. Ledwo żeśmy go złapali. Nabił sobie wówczas wielkigo krwiaka nad okiem, o mało nie złamał łapki. Pojechaliśmy natychmiast do weta, który go uśpił.

Lekarz stwierdził że to pewnie padaczka ale dziwiło go to, że ataki zaczęły się w 2 roku życia. Potem, przy okazji wizyty z psem, powiedział, że wyczytał gdzieś że takie ataki powodują czasami grzyby zawarte niekiedy z sianku.
Nie był jednak przekonany.

Czy ktoś z Was spotkał się z taka chorobą? Do dziś zastanawiam się co mu było?

PS. Nigdy się nie uderzył, nie upadł, nikomu nie wypadł z rąk. To na pewno nie był uraz neurologiczny.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,40266,82100265,82100265,Choroba_krolika.html


Temat: Hospitalizacja!! Jak to jest?
1. W sytuacjach koniecznych mozna zrobic posiew ale tzreba zaznaczyc ile i jaki
antybiotyk sie bierze i jest to praktykowane w oddziałach szpitalnych. Wynik
może byc niemiarodajny to fakt.
2. Tak- j/w.
3. To jeszcze lepiej, odsluzowywanie podraznia też śluzówke i niszczy jaa atym
samym ochrone p/bakteryjna jaką jest dla nosa sluzówka i włoski na niej. Sa 2
szkoły- odsysac i nie odsysać.
4.Ok
5. Boaron jest słaby, pomysl o biostyminie, albo niech lekarz jeszcze coś
mądrzejszego podpowie.
6. Gro zakażeń uszu jest wywołane pneumokokami!!!Zaszczep, ja bym zaszczepiła,
na grype w sezonie także ew. szczepionka homeopatyczna- nie pamietam nazwy
7. Tak trzymać. Pamietaj, żeby nie była za ciepła woda- 37 st. bo cieplejsza
zabija bakterie.
8. królik jest stosunkowo bezpieczny tak samo jak jagnięcina, pedzej cielęcina
może szodzić, chcociaz w alergii nie ma zasad.
W trakcie zabkowania dziecko spada odpornośc i jest podatniejsze na infekcje.
Lekarz zachował sie na mój skromny gust ok.
Mając na względzie ew. nosicielstwo w noso-gardzieli i stąd częstych infekcji
możesz zrobic wymaz nawet po infekcji czy tego nosicielstwa nie ma . Bedzie
wtedy wiadomo gdzie pies pogrzebany. To tewż może przedyskutuj ze swoim pediatra
niech doradzi w końcu zna malucha , jego choroby. B.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,33077912,33077912,Hospitalizacja_Jak_to_jest_.html


Temat: Moje dziecko i... KRÓLIK! Pomocy!
Z krolikiem sie mieszka calkiem milo.Kilka zasad:
1.wszystkie kable i przewody musza zostac ukryte
2.musisz liczyc sie z podgryzaniem dywanu i mebli (ale nie wszystkie to robia
poza tym mozna pilnowac.
3.uwazac by dziecko nie zrobilo mu krzywdy(moja siosta jak miala 3 lata to z
milosci omal nie udusila chomika)
4.kontrolowac siersc i uszy bo choroby grzybicze moga sie przenosic na
czlowieka ale wystepuja u domowych zwierzatek rzadko.W kadym razie dmuchaj na
zimne jak cos niepokojacego zobaczysz na futerku to od razu do weta.
5.Kroliki sie szczepi przeciw kroliczym chorobom,moze je zlapac nawet krolik
nie wychodzacy z mieszkania ,kazdy wet.ci to zrobi
6.duzo spokoju w kontatach ze zwierzatkiem,szczegolnie na poczatku poswieccie
mu duzo uwagi,zeby sie przyzwyczail do dziecka
7.jezeli to SAMIEC to koniecznie wykastruj.Jak zadzialaja hormony to moze
zaczac znaczyc teren tzn.twoje mieszkanie i nawet stac sie agresywny
MILEJ HODOWLI
Poczytaj tez forum zwierzeta
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,23943297,23943297,Moje_dziecko_i_KROLIK_Pomocy_.html


Temat: króliczek z padaczką
W zasadzie,przynajmniej w polskiej literaturze nie ma nic o leczeniu padaczki u
królików-ale jeden z leków przeciwpadaczkowych który można stosować u kotów do
stałego leczenia jest stosowany u królików do premedykacji w narkozie-diazepam
(relanium)-nie wiem jak u królików z dłuższym stosowaniem-czy powstaje oporność
na lek jak np.u psów i ludzi,ale można spróbować,jeśli chodzi o luminal-jest on
najczęściej stosowanym do długiego leczenia lekiem przeciwdrgawkowym,być może
po prostu dawka jest zbyt wysoka jak na tego królika i wywołując spadek
ciśnienia powoduje stres,niedokrwienie i szybszy oddech.A jakieś inne możliwe
przyczyny drgawek-uraz głowy,zakażenie od kota toksoplazmą(lub zanieczyszczony
piasek,trawa),pobyt na wsi niedawno(listerioza),zapalenie uszu(potrząsanie
głową wcześniej,przed objawami padaczki),otyłość lub chudniecie(choroby
narzadów wewnętrznych-zatrucie mocznikiem,lub amoniakiem w chorobie wątroby-
jakiś dziwny zapach całej sierści,z pyszczka-jakby moczem?-skoro robiono
badanie na encefalitozoonozę to na pewno mogą zrobić biochemię krwi w tej
lecznicy),jak wykluczy się te przyczyny to możliwe już w zasadzie tylko zmiany
czynnościowe starcze w mózgu lub nowotwor.Choć tak szczerze mówiąc podobne
objawy występują też w silnych bólach jamy brzusznej-miałam takiego królika z
zapaleniem jelit(enteropatia śluzowa),który w czasie silnych bóli dostawał
ataków drgawek-ale objawem dodatkowym są zaburzenia w oddawaniu kału-u tsarych
królic może wystąpić zapalenie macicy-i toksyny bakteryjne i ból także mogą
wywołać drgawki.W sumie króliczka jest już w zaawansowanym wieku-średnio tyle
właśnie żyją króliki,chyba nie za wiele da się zrobić,niestety,jeśli to macicia-
to może nie przeżyć zabiegu,jeśli nerki lub wątroba to też niewiele da się
zrobić.Nie widząc w jakiej jest ogólnej formie nie mogę więcej poradzić.Jeśli
jeszcze w miarę się trzyma i nie jest to sprawa bólowa a typowa padaczka to
oprócz leków przeciwdrgawkowych można podawać jej specjalne preparaty z
witaminami z grupy B np.Vita tonyl z Eurowetu albo inny dla zwierząt
np.vitaminum b liver extract,vitaminum b complex itp.-wet coś dobierze z
dostępnych mu leków,poprawi to funkcję układu nerwowego i metabolizm.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,128,12605095,12605095,kroliczek_z_padaczka.html


Temat: królik rasy baran, czy świnka peruwiańska ???
ja mam w tej chwili dwie świnki: długowłosą peruwiankę i rozetkę
(też miała być peruwianka ale...) i napiszę tak:
nie zamieniłabym ich na kota czy psa przy moim obecnym trybie
życia/pracy (bo tak w ogóle to zamierzamy mieć kiedyś psa).
świnki są to wbrew pozorom zwierzątka komunikatywne. moje reagują na
imię, na pewne okreslone dźwięki (np. stukanie w klatkę oznacza, że
czas do niej wrócić). są nauczone, że załatwiają się w klatce
(chociaż czasami im się zdarzy mały wypadek), gdy siedzą na kolanach
informują, że trzeba je zanieść do klatki a jak nie to liczyć sie z
mokrą plamą (ich sygnały też trzeba umieć odczytywać). Gdy wchodzę
do domu i sie odezwę od razu żywo reagują.
Z moich doświadczeń wynika, że świnki peruwianki są
dość "charakterne" (łagodniejsze są np. rozetki czy krótkowłose).
Potrafią się obrazić i mścić (np. po obcięciu pazurów i wyczesaniu
futerka jestem kilka dni na cenzurowanym - świnka jest obrażona, nie
chce do mnie przyjść, biegając po pokoju omija mnie szerokim łukiem
a gdy podchodzę do klatki - odwraca się pupą, ale to zazwyczaj trwa
1-3 dni i jest ok.).
Opieka nad peruwiankami nie należy też do łatwych. Jak każdej śwince
trzeba jej sprzątać, obcinać pazurki etc. ale przy peruwiankach
trzeba też np. czesać jej futerko (a nie wszystkie to lubią),
wycinać tzw. kołtuny na futerku, które są nieuniknione przy długiej
sierści, kąpać ją raz na jakiś czas (zazwyczaj na ok. pół roku,
czasami w nizoralu by zapobiec pojawieniu się towarzystwa - może się
znajdować w ściółce lub sianie, ale nie wolno jej zamoczyć uszu ani
dopuścić do tego by do uszu nalała się woda).
z chorowitością bym nie przesadzała. Wiadomo - trudniej ją leczyć
niż np. psa czy kota ale są lekarze specjalizujący się w małych
zwierzątkach. Najgorsze jest to, że większość chorób świnkowych jest
po prostu nie zbadanych. Moje (odpukać) nie chorują.

A co do królika. Miałam królika i generalnie nie polecam tych
zwierzątek. Są śliczne, przytulają się etc. ale ja odniosłam
wrażenie że są trudniejsze niż świnki i bardziej chorowite (np.
katar u królika jest śmiertelny).

decyzja należy do Ciebie. Gdybyś miała jakieś pytania - pisz na
maila albo tutaj.
A pytanie - kto zajmie się zwierzątkiem gdybyście się rozstali wcale
nie jest głupie - odpowiedzcie sobie na nie PRZED zakupem.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,128,68102845,68102845,krolik_rasy_baran_czy_swinka_peruwianska_.html


Temat: Hospitalizacja!! Jak to jest?
To ja napisalam, ze 5 dni trzeba czekac od pobrania wymazu z ucha, zeby mialy
czas rozmnozyc sie... Tak mi powiedziano w laboratorium. a u ans sytuacja tak,
ze przepisuja antybiotyk niby dobrze, potem drugi i dalej zero wymazow...

O kroloku piszac - mialam an mysli takiego zywego, zwanego przez nas "Kłapusiem".
No i moga byc uczilenia na siersc, sianko...
Mamy go od maja. Nigdy nie widzialam objawow. A choroba zaczela sie dopiero od
momentu poslania do zlobka i z tym problemem, ze szlo na uszy (moj brat am tak
cale zycie i tesciowa tez tak miala. Ona ma nawet uposledzony sluch w 1 uchu
troszke)Wiec niekoniecznie to musi byc krolik...

A sytuacja wyglada tak. Po prywatnej wizycie w Kraj Medzie, gdzie dowiedzialam
sei ze nie jest konieczne nakluwanie uszu (maila robione badanie na cisnienie w
uszach) i lekarz zalecil zmiane lekow, zadzwonialm do naszej laryngolog i kazala
przyjechac, bo przekluje ucho jezeli znajdzie igle...
No i zrazial mnie jeszcze sytuacja z antybiotykoterapia stosowana przez nia,
poniewaz:
1)Zaraz an 1 wizycie zle skomentowala podany na te uszy przez pediatre
Amiksoklav, poniewaz wedlug niej powinien byc podany od razu Augmentin (pod
koniec kuracji Augmentinem dowiedzialam sie ze to ten sam antybiotyk, z
identycznym skladem tylko innych producentow!!)Wiec jak 1 nie pomogl, to jak
Augmentin mogl pomoc???
2) w Kraj Medzie lekarz potwierdzil to o antybiotykach i zalecil Zinnat. A nasza
laryngolog jak z nia to skonsultowalam, to powiedziala,z e to glupota bo zinnat
to to samo co Augmentin i nei ma sensu tego opodawac. O tym,z ejest w bledzie
potwierdzilo 3 lekarzy: nasz pediatra, lekarz z Kraj Medu oraz nowa laryngolog
do ktorej dostalam namiar ze szpitala na Nieklanskiej.

Od srody 14.12.2005 zminilam laryngologa. Nowa laryngolog zalecila kuracje
wedlug zalecen lekarza z Kraj Medu. Tyle,z e Gaba od 2 ddoby podawania Zinnatu
dostala wysypki i ajk zwykle przy uczuleniu najpierw odparza sie jej pupa. Do
wczoraj byla tylko wysypka. Po kontakcie z nowa alergolog mialam sie wstawic do
szpitala na oddzial jezeli wysypka nie ustapi do 18 wieczorem. Z cialak zeszlo,
a na dupci odparzenei oczywiscie leczy sei dluzej. Nie pojechalam wiec. A dzis
jest caly dzien biegunka. No i problem jest duzy. stolce nei sa wodniste tylko
luzne. Robie tak:
- dalam 2 saszetki smecty
- dalam jej 2 lyzeczki gotowanych borowek (wiecej nei chciala) a maz jej dal do
wypicia ten sok powstalay po zagotowaniu borowek
-daje dalej 3x lacidofil (rozpuszczam w chodnej wodzie)
- marchwianki i tartego jablka nei chciala
-zawsze pupe po kupkach myje woda i mydlem
zmieniam od razu (poprostu caly czas czatuje na kupke i sprawdzam czy nie ma
plamek kupki

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,33077912,33077912,Hospitalizacja_Jak_to_jest_.html




© Nikt nie zapala lampy, żeby ją schować pod korcem, lecz stawia na ... design by e-nordstrom